google-site-verification: googleb7a19b3ccd36059d.html

Najlepszy polski sex numer

 
Masz ochotę na numerek przez telefon? A może tylko na zwykłą rozmowę? Seksowne i wyjątkowe polskie dziewczyny czekają na Ciebie !
Jesteśmy dostępne całą dobę, 7 dni w tygodniu.
Zadzwoń już teraz!

website templates

Pracowaliśmy z Ewą w zmianach przy obsłudze urządzeń technicznych. Byłem tak zwanym zmianowym, czyli zarządzałem ekipą na danej zmianie. Kończyliśmy to samo technikum, tylko ja (troszkę starszy) wcześniej je ukończyłem. Pracując razem przez kilka godzin dziennie (i nocnie) dużo rozmawialiśmy ze sobą i żartowaliśmy. Po pewnym czasie zaproponowałem spotkanie po godzinach pracy. Propozycja została przyjęta bez żadnych ceregieli. Po dwóch, trzech spotkaniach w kawiarniach zaprosiłem Ewę do swojego domu. Jak zwykle zaczęliśmy od chichów-śmichów. Zaproponowałem abyśmy wypili po kieliszku wina. Atmosfera zrobiła się bardziej gorąca. Fakt, że kaloryfery nieźle grzały, a wino zrobiło swoje. Ewa powiedziała, że jest jej gorąco i zdjęła sweterek. Pod spodem miała białą bluzeczkę, przez którą prześwitywał stanik. Była drobną brunetką, a staniczek oceniłem na dwójeczkę. Kontynuując żarciki zacząłem ją łaskotać. Chichocząc usiłowała się wywinąć z moich rąk. Posadziłem ją na swoich kolanach i łaskotki przeniosły się na jej szyję, ale łaskotałem ją językiem. Nie wiem, kiedy nasze usta spotkały się. Obejmując Ewę wyraźnie czułem jak przeszywa ją dreszcz. Nie uwierzycie, ale bluzka „sama” się rozpięła. Stanik nie chciał być gorszy. Cały czas całowaliśmy się, ale teraz jedną ręką obejmowałem ją, aby nie spadła mi z kolan, a drugą pieściłem jej piersi. Rajcowało mnie całowanie, ale widziałem tylko jej „maślane” oczy. Nie mogłem doczekać się widoku jej kształtnych cycuszków, które cały czas pieściłem ręką. Można powiedzieć cofnąłem film – zjechałem z pocałunkami i igraszkami językiem na jej szyję. Już teraz trochę zezując spojrzałem na jej piersi. Mam (jako facet) małe piersi ale zaparło mi w nich dech. Sutki Ewy sterczały prowokacyjnie. Po chwili moje usta pieściły te skarby. Mój „mały” nie mieścił się już w spodniach. W pewnych sytuacjach mężczyzna mógłby, mieć, jak smok, trzy głowy. Dwa cycuszki i usta byłyby jednocześnie pieszczone. Nadrabiałem jak mogłem jednymi ustami pieszczoty tych delicji. Sprawiedliwie rozdzielałem między ustami Ewy i obiema piersiami gorące pocałunki. Byliśmy już obydwoje nieźle nagrzani. Dżinsy koleżanki i moja odzież znalazły się na podłodze. Ewa leżała obok mnie na tapczaniku w seksownych, koronkowych majteczkach. Przemknęło mi przez myśl, że do pracy nie chodzi się w takich majtkach, a zatem umawiając się ze mną brała pod uwagę różne scenariusze. Całując jej ciało dojechałem do pępka. Tu znowu wróciły chichoty, bo mój język wwiercił się w pępek, co wywołało, jak się okazało, niezłe łaskotki. Pochwaliłem jej koronkową bieliznę (nota bene, czarną) i zacząłem ją ściągać. Nawet nie próbowała protestować. Jak się domyślacie moim celem na tym etapie było wiercenie językiem już nie w pępku, ale w jej cipeczce, która porośnięta była krótkimi włoskami, jak po niedawnym goleniu. Wąska, zwarta szparka zdawała się krzyczeć: rozchyl mnie. Nie rozstając się jeszcze z pępkiem, paluszkiem rozszerzyłem jej rowek. Nie musiałem się wysilać. Była mokra od swoich soków. Kilka delikatnych ruchów ręką spowodowały spodziewany efekt. Nogi rozchyliły się. Przekonany, że jest gotowa do lizanka, osunąłem się z ustami na wysokość jej ponętnej muszelki. Tu spotkała mnie przykra niespodzianka. Obydwiema rękami zasłoniła cipkę. Nie była dziewicą, ale widać tego rodzaju pieszczot jeszcze nie zaznała. Spojrzałem na jej twarz, mimo, że posunęliśmy się dosyć daleko, dopiero teraz jej buzia pokryła się rumieńcem. Pomyślałem, że trzeba jak Zagłoba - fortelem. Nie mogłem odpuścić smaku jej warg i dziurki. Wróciłem do ust i piersi. Była gotowa do stosunku, ale celowo odkładałem to na plan dalszy. Pieszcząc, jak przedtem jej piersi, jedną ręką delikatnie, masowałem jej brzuch. W pewnej chwili powiedziałem, że chcę sprawdzić mięśnie jej brzucha. To oczywiste bzdury, ale napalona dziewczynka gotowa jest na różne eksperymenty, byle szybciej poczuć w sobie nabrzmiałą pałę partnera. Zgodziła się na krótki sprawdzian mięśni brzucha. Klęknąłem między jej rozchylonymi nogami i wydawałem krótkie polecenia, jak nauczyciel wuefu. Połóż ręce wzdłuż tułowia. Unieś biodra do góry. Pozostań w tej pozycji. Dla picu pomacałem palcami jej brzuch. Dobrze, powiedziałem, połóż tyłeczek na łóżku. Teraz trudniejsze ćwiczenie. Ponownie unieś biodra i włóż dłonie pod pośladki. Posłusznie wykonała polecenie. Znów pomacałem brzuszek, niby to badając jej mięśnie. Teraz nie wyciągając dłoni spod tyłka opuść biodra. Polecenie zostało wykonane. Przycisnąłem rękami jej biodra do tapczanu i wydałem polecenie, aby spróbowała unieść tyłek do góry i wysunąć dłonie spod niego.
- Nie mogę podnieść tyłka, bo przyciskasz mnie do tapczanu, i nie mogę wyciągnąć dłoni. Dążyłem do takiej sytuacji, ale biedactwo o tym nie miało pojęcia. Szybkim ruchem, nie uwalniając jej z pułapki, zmieniłem pozycję i jej cipka znalazła się w zasięgu moich ust. Musiałem operować tylko językiem, bez pomocy palców, bo ręce zajęte były blokadą tyłeczka. To była kulturalna dziewczyna i obrzuciła mnie najgorszymi w jej mniemaniu wyzwiskami: ty łobuzie, ty draniu, ty diable. Te słowa podziałały na mnie dopingująco. Nie pytajcie o smak jej cipki. To ambrozja, nektar, słowem odlot. Po pierwszych próbach uwolnienia się z tej sytuacji Ewa zmieniła swoje ruchy. Z ruchów boczno – szarpanych zamieniły się, mimo mojej blokady, na ruchy pionowe. Stopniowo luzowałem uchwyt. Uwolniłem jej ręce, ale nie było już protestów i zasłaniania się nimi. Głaskała moją głowę i dociskała do swojej myszki. Napalona była już przedtem, ale teraz czułem, że eksploduje. Przerwałem pieszczoty. I teraz jej rozczarowanie było widać na zawiedzionej buzi. Miałem plan. Jej reakcja na próbę minetki uświadomiła mi, że nigdy nie miała w buzi członka. Całe jej ciało wrzeszczało wręcz: przeleć mnie. Pomyślałem – jeszcze trochę cierpliwości. Usiadłem tak, żeby mój nabrzmiały fiut był bliżej jej buzi. Weź go do rączki, poleciłem. Szybciutko wypełniła rozkaz. Tłumaczyłem jak dziecku. Spójrz, trzymasz w rączce to, co jest największym atutem faceta. Nie krępuj się. Wiem, że znasz jego zalety, ale tylko w wersji klasycznej. Widzisz? Jest jakby dwuczęściowy. Trzonek ma skórę taką samą jak policzek, dłoń, udo, pośladek. Czubek, to tkanka, taka jak usta, język, wnętrze buzi, czy w przypadku kobiety najintymniejsze zakamarki kobiecości, które miałem, z największą (mam nadzieję, z obopólną) przyjemnością pieścić, językiem. Pocałuj mnie w policzek. Po wszystkich naszych dotychczasowych dokonaniach moja prośba brzmiała jak żart. Tylko krótkie uniesienie brwi Ewy wyraziło jej zdziwienie. Ale polecenie zostało natychmiast zrealizowane, tak, jak i następne: pocałuj mnie w dłoń, w udo, w pośladek. Teraz pocałuj mnie w miejsce, które trzymasz w dłoni. Tylko sekundę zwlekała ze spełnieniem prośby. Proszę, pocałuj mnie w tej samej kolejności, w te same miejsca, ale bardziej intymnie – z języczkiem. Liznęła mój policzek i pozostałe wymienione miejsca i trochę dłużej skupiła się na lizaniu mojego trzonka. Pogłaskałem ją po głowie i powiedziałem: pracujemy razem i wiem, że działasz logicznie i konsekwentnie. To była bystra dziewczyna, a dodatkowo najarana w najwyższym stopniu, i mimo nowego dla niej doświadczenia, wiedziała, co ma robić. Zaczęła lizać mój czubeczek. Czułem, że zaraz eksploduję, ale chciałem doprowadzić plan do końca. Weź go do buzi – powiedziałem. Nie trzeba było dwa razy powtarzać. Przykładała się do pracy, jak na zmianie – sumiennie i z zaangażowaniem. Po kilkunastu sekundach przerwałem jej akcję. I znów ten wyraz rozczarowania na jej twarzy. Płonęliśmy oboje. Przez chwilę czekała skonsternowana, co będzie dalej? Nie dałem jej długo czekać. Po prostu przełożyłem ją o 180 stopni. Leżąc na plecach miałem przed oczami wspaniały widok. Wypięty tyłeczek Ewy, z jej rozpaloną cipką. Natychmiast zagłębiłem się w nią językiem i delektowałem się jej smakiem i zapachem. Nie musiałem już nic Ewie sugerować. Wpakowała sobie mojego ptaka do buzi i zaczęła intensywnie pracować języczkiem i ustami. Dochodziliśmy do finału po tak długim wstępie. Ciałem Ewy wstrząsnął paroksyzm rozkoszy. W tym samym czasie trysnąłem w jej usta, długo wstrzymywaną porcją nasienia. Wróciliśmy do pozycji klasycznej i zobaczyłem, że na jej nosku, policzkach, ustach i brodzie ani śladu mojego wytrysku. Wszystko zostało połknięte. Nie uważaliśmy naszych zajęć za skończone. Czekała na porządne rżnięcie. Orgaźmik łechtaczkowy jest miły, ale widać bardzo wysoko ceniła sobie pełne przeżycie. Cały czas trzymała moją fujarę w ręce. Sięgnąłem po jej dłoń, pocałowałem z galanterią i zaproponowałem po łyku wina (nie ukrywam, że potrzebowałem parę chwil oddechu przed następną rundą). Wstaliśmy po swoje kieliszki. Chciałem przy okazji sprawdzić czy nowe doświadczenia, jakie były jej udziałem, wywołują jeszcze w niej uczucie wstydu. Wypiliśmy troszkę, usiadłem na krześle przy stole i tam posadziłem ją na swoich kolanach. Ale to było już zupełnie, co innego niż w ubraniach. Czułem jej tyłeczek na moim udzie, a ona musiała czuć na swoim pośladku, rosnącego ponownie mojego siusiaka. Spytałem, czy ma do mnie pretensje za mój fortel z lizaniem szparki. No, co ty? Sama nigdy bym się nie przełamała. A wykład na temat członka, jako „ciekawostki przyrodniczej”? Ryczałam wewnętrznie ze śmiechu, ale przyznaję, że nie fantazjowałeś. Było cudownie, ale czuję wyraźnie, że siedzę na czymś twardym. Wszystko zaczęło się od początku. Odstawiliśmy kieliszki i nasze usta zwarły się. Minione wydarzenia spowodowały, że przejęła inicjatywę. Podniosła się i przycisnęła moje usta do swojej piersi. Natychmiast podjąłem wyznaczoną przez nią akcję. Pieściliśmy się przy stole. Temperatura wydarzeń rosła. Wzięła mnie za kark i poleciła: kładź się na wznak. Położyłem się posłusznie na plecach na tapczaniku. Wyciągnij ręce wzdłuż tułowia. Podnieś biodra do góry – sprawdzimy twoje mięśnie brzucha. Zachowywała się jak najkoszmarniejsze wspomnienie z podstawówki – moja wuefica. Pomacała mój brzuch i powiedziała: za mało ćwiczysz, powinna tu być ściana mięśni a jest trochę tłuszczyku i ugotowane w rosole mięso. Ale inne rzeczy są twarde, - próbowałem skierować uwagę na istotę rzeczy. Nie gadać – słuchać i stosować się. Jej głos stwardniał, a na twarzy nie gościł uśmieszek zdradzający żarty. Łapy pod pośladki, opuścić biodra. Usiadła mi na brzuchu i patrząc z góry poleciła: podnieś biodra do góry, muszę ci powiedzieć, że to jest trudniejsze ćwiczenie. Nie możesz? To może rączki uda ci się wydobyć spod tyłka? Nie mogę – ja trzymałem cię tylko rękami, a ty cała siedzisz mi na brzuchu. Czegoś się przecież nauczyłam. Jednym susem (chyba kiedyś ćwiczyła akrobatykę) zmieniła pozycję, którą już dziś praktykowaliśmy. Teraz wręcz wcisnęła mi w usta swoje wargi a sama zajęła się moim twardzielem. Znowu musiałem pracować samym językiem, bo ręce miałem unieruchomione. Trochę zmieszany zamianą ról starałem się nie zawieść jej. Mój język buszował jak oszalały w jej cipce. Czułem też, że Ewa nie próżnuje. Prawdę mówiąc byłem gotów wejść w jej ciasną piczkę. Nasze myśli biegły chyba tymi samymi torami, bo przerwała zabiegi, położyła się obok mnie na plecach i wydała krótkie polecenie: wejdź (mówiłem, że to kulturalna dziewczyna). Sama naprowadziła dzidę w cel. Podrzuciła biodra do góry (jednak sprawdzian mięśni przydał się). Byłem w niej. Rękami przycisnęła mój tyłek do siebie i ostro pracowała biodrami. Po prostu przeleciała mnie. Big Bang to mały pikuś w porównaniu do naszej eksplozji. Po pierwszym wytrysku przeturlała mnie na plecy i operowała na górze, nie dając wytchnienia. Głośnym wrzaskiem zakończyliśmy tę rundę. Leżała na mnie jeszcze jakiś czas nie szczędząc pieszczot i pocałunków, ale nie zdejmując się z kołka. Po jakimś czasie podniosła się i przyniosła do łóżka nasze kieliszki. Wypijmy powiedziała. W pracy jesteś przełożonym i wydajesz mi polecenia, ale zapamiętaj sobie na przyszłość: na tapczanie rozkazy będą wychodziły ode mnie.

Moje cycki to moja obsesja. Uwielbiam jak facet się nimi bawi, ściska i ssie moje sutki, spróbujesz?

Zadzwoń do mnie: 708-777-053
wybierz wewnętrzny: 690
albo
wyślij sms o treści :
CYCATA.MARTA
na numer : 73976

Mobirise

regulamin usług

© Copyright 2017 Sexnumer.pl - Wszelkie prawa zastrzeżone